Drodzy Mieszkańcy Łeby!

W imieniu swoim oraz wszystkich Kandydatek i Kandydatów startujących zarówno do Rady Miejskiej jak i na stanowisko burmistrza naszego miasta pragnę serdecznie podziękować wszystkim, którzy zdecydowali się pójść do wyborczych urn. Tych, którzy tego nie uczynili zachęcam do udziału w II turze wyborów na Burmistrza Miasta Łeby. To bardzo ważne, aby właśnie 4 listopada wziąć udział w kluczowym dla przyszłości Łeby wydarzeniu.

Kadencja samorządu została wydłużona do 5 lat. Tym bardziej zachęcam wszystkich Państwa do spełniania obywatelskiego obowiązku. Każde wybory to nie tylko wielkie święto demokracji. Pamiętajmy o współodpowiedzialności za Naszą Gminę, za to co wspólne. Liczę, że trwająca druga tura wyborów będzie oparta o rzetelną, konstruktywną dyskusję o przyszłości. Wierzę, że będzie to kampania wolna od niepotrzebnych emocji i nieprawdy. Przez ostatnie kilka lat Łeba stała się miastem nowoczesnym, doinwestowanym i oddłużonym.

Co wiemy dzisiaj, po zakończeniu I tury? W Radzie Miejskiej radni reprezentujący mój komitet uzyskali większość. Po raz drugi z rzędu największym zaufaniem obdarzono ludzi mnie reprezentujących, Drużynę Andrzeja Strzechmińskiego!

Zdaję sobie sprawę, że po 8 latach przyszedł czas na bardziej rygorystyczną weryfikację. Fakt II tury jest dla mnie niesamowicie motywujący. Nigdy nie bałem się dużych wyzwań. Warto w tym momencie wrócić pamięcią 8 lat wstecz, do 2010 roku. Bardzo dobrze pamiętam ten czas. Czy pamiętacie Państwo jak wyglądał budżet Łeby a jak prezentuje się obecnie? Dochody bieżące zwiększyliśmy się o 67%! Zadłużenie udało nam się zniwelować o 12%. Wiele lat zajęło nam, wszystkim, bez wyjątku, bo to była nasza wspólna praca wyjście z tych długów. Oczywiście, nie ma burmistrzów idealnych.

Kiedy jednak sięgnę pamięcią 8 lat wstecz i dalej, widzę Łebę brudną, zaniedbaną. Niestety, tak po prostu było. 8 lat temu sprzeciwiłem się polityce zadłużania, kumoterstwa, nieprzemyślanych inwestycji i wygrałem wybory. Tak jak zapewne wielu z Państwa ja nie zapomniałem o dziwnych sytuacjach dotyczących sprzedaży działek za grosze, umarzaniu lub obniżaniu podatków dla wybranych, o bizantyjskich, horrendalnych kosztach utrzymania wyrażonych, chociażby rachunkami za catering. Młodszych wyborców zachęcam, aby zapytali swoich rodziców, dziadków czy starszych znajomych jak wyglądały tamte czasy. Do stabilnego rządzenia trzeba dwojga, czyli Burmistrza Miasta Łeby współpracującego z Radą Miasta Łeby. W momencie, w którym tej współpracy nie ma lub jest trudna do osiągnięcia miasto staje w miejscu. Czy stać nas na 5 lat niekończącego się konfliktu, braku zgody i dialogu? Pewnie, ja też nie jestem kandydatem idealnym tym bardziej, że mam za sobą dwie kadencje. Zdaję sobie sprawę, że nie dla wszystkich łebian ten wybór jest atrakcyjny. Trzeba wybrać pomiędzy obecnym burmistrzem, a jego poprzedniczką. Wielokrotnie wspominałem w ostatnich tygodniach, że Łeba nie potrzebuje rewolucji. Dziś powiem – Łeba potrzebuje stabilności, zgody, odpowiedzialnych rządów ludzi rozumiejących realia XXI wieku, a nie gry na tanich resentymentach. Przestańmy oglądać się za siebie. Razem spójrzmy w przyszłość. Wspólnie dla Łeby!

Andrzej Strzechmiński